Sposób na swędzenia po ukąszeniu komara.

Zaczął się sezon na „uwielbiane” przez większość ludzi KOMARY. Ich ukąszenia nie są groźne (z wyjątkiem alergików!) lecz naprawdę irytujące. Jak te drobne owady nas znajdują i jak się przed nimi ukryć? Jak zaradzić na swędzenie po ukąszeniu? W tym artykule postaram się opisać kilka sposobów na komara 😉

Gdzie mieszkają komary? Jak się rozmanażają? Skąd się biorą?
Krew ssą tylko komarzyce, samce degustują w pyłkach. Komarzyca znajduje nas po zapachu potu, emisji dwutlenku węgla czy ciepła. Dzięki temu od nalezie Nas to dla nich drobnostka, a my bezradnie próbujemy się ukryć.

Jak ukryć się przed komarami?

Na rynku istnieje wiele specyfików które odstraszają komary. Sprawdziłem ich działanie i okazuje się, że faktycznie wspomagają nasze działania ale nie są skutecznym środkiem działające samodzielnie. Ich działanie jest bardzo proste, komary po prostu nie lubią niektórych zapachów, których ludzie nie odczuwają. Jak wspomniałem stosowanie tylko tych środków przynosi marne efekty i mogą one być skuteczne w połączeniu z innymi praktykami o których za chwile

Idąc dalej tropem zapachów, warto wspomnieć, że komary przyciąga nasz zapach potu i ostrych perfum. Dlatego warto często brać prysznic, dbać o higieną stup oraz używać dezodorantów o słabym zapachu. Taka praktyka w połączeniu z specyfikiem odstraszającym komary daje 90% ochronę i jest najskuteczniejszym połączeniem. A co gdy nie mamy akurat środków aptecznych do ukrawania się przed tymi moskitami? Jeśłi mamy olejek cytrynowy lub waniliowy to również po dodaniu go do wody w zraszaczu możemy się opryskać 😉

Znalazłem na telefon aplikacją odstraszającą komary przy pomocy specjalnych dźwięków. Co ciekawe częstotliwości które ponoć odtwarza nie są w zakresie pracy większości telefonów… No i przy teście wytrzymałem kilak minut gdyż komary gryzły jak opętane. Czyli efekt zerowy, szkoda zachodu i baterii w telefonie… 😀

A co gdy komary są plagą w naszym ogrodzie?
Istnieją rośliny które świetnie odstraszają komary. Jednak sadzenie tego typu roślin spowoduje zmniejszenie ich ilości w sposób niezbyt znaczny. Lecz czasem lepsze to niż nic 😉

Plectranthus (zwany komarzycą) – roślina pnąca, której główną ozdobą są dwukolorowe liście, zielone z białymi lub jasnozielonymi brzegami. Czasami pojawiają się małe, kremowe kwiatuszki. Możemy ją sadzić zarówno wdonicach, jak i bezpośrednio do gleby. Dobrze sprawdza się w donicach wiszących oraz przy ścianach, murkach i innych elementach służących im jako podpory. Liście plektrantusa zawierają bardzo aromatyczne olejki eteryczne, które doskonale odstraszają niechciane komary.

Kocimiętka – bylina osiągająca d0 35-40 cm wysokości. Kwitnie dość długo, bo aż od lipca do września. Roślina ta polecana jest tylko osobom nieposiadającym kotów. Jest bardzo lubiana przez te zwierzęta i często przez nie podgryzana. Kocimiętka tworzy gęste zarośla i wydziela zapach, którego komary nie znoszą.

Mirt – bardzo dekoracyjna i wiecznie zielona roślina. Liście małe i skórzaste, kwiaty białe i bardzo liczne. Czasami pojawiają się na niej małe, jadalne jagody. Mirt wydziela zapach, którego nie lubią komary i jednocześnie jest rośliną bardzo ozdobną. Polecany jest w miejsca słoneczne, przewiewne, o dostatecznej przestrzeni do wzrostu (osiąga nawet dwa metry wysokości). Więcej o uprawie tej rośliny można wyczytać w encyklopedii : Mirt

Surmia (catalpa) – drzewko dorastające nawet do kilku metrów wysokości, o dużych, dekoracyjnych liściach i białych kwiatach pojawiających się na przełomie lipca i sierpnia. Sadzimy w miejscach słonecznych. Rośnie dość wolno. Zawiera olejki eteryczne, które odstraszają komary, a jednocześnie są słabo wyczuwalne dla człowieka. Polecana jest tylko w ogrodach o dużej ilości wolnej przestrzeni oraz przy alejkach spacerowych.

Bazylia – znamy różne odmiany tej rośliny. Wszystkie mają wspólną cechę, są bardzo aromatyczne (co wykorzystywane jest w kuchni, bazylia to wspaniała przyprawa). Jej zapach skutecznie odstrasza komary. Bazylię sadzimy w doniczkach i ustawiamy w takich miejscach, by jej zapach roznosił się w obszarze, w którym chcemy mieć spokój. Nie jest to drogie rozwiązanie.Mieszanka odmian bazylii to koszt rzędu niecałych dwóch złotych za paczkę. Rośnie bardzo szybko, ponadto roślina ta ma dość dekoracyjne liście, a także jest niezastąpionym dodatkiem do wielu dań, szczególnie kuchni włoskiejWięcej a o uprawie bazylii.

Możemy również wykonać pułapkę na komary. Dokładam instrukcje:

A co gdy komar już wyssał naszą krew i zostawił po sobie swędzącą pamiątkę?
Należy takie miejsce obserwować czy nie tworzą się jakieś niepokojące zmiany, które mogą świadczyć a jednej z wielu chorób roznoszonych przez te insekty. Zaraz po ukąszeniu nie ma żadnych oznak zmian dopiero w ciągu 24h dochodzi do zmian alergicznych na białka w ślinie komara. Pojawia się obrzęk i zaczyna wydzielać się histamina. To ona jest odpowiedzialna za swędzenie. Nie wolno ugryzień drapać! Mogą zostać nam blizny lub może dojść nawet do zakażenia. Jeśli swędzenie staje się naprawdę nie do wytrzymania najlepiej użyć maści przeciwhistaminowych i zażyć wapń który zmniejsza reakcje alergiczne. Jeśłi nie mamy pod ręką maści nataralnym odruchem jest ślinienie tych miejsc. Lecz bardziej higienicznym sposobem będzie użycie octu lub olejka waniliowego.

Komary nie lubią  dymu dlatego przy ognisku będą doskwierały nam mniej. Najbardziej trzeba się przed nimi chronić w miejscach wilgotnych w pobliżu zbiorników wodnych. Pamiętaj, że mogą one roznosić wiele niebezpiecznych chorób! ZABEZPIECZAJ SIĘ PRZED KOMARAMI!

(Źródła: http://www.swiatkwiatow.pl/)

Share Button
Jeden komentarz

Dodaj komentarz